Życie z cukrzycą

Cukrzyca a uzależnienia

29 września 2019

Zdjęcie autora
Diabdis
6 min read

Czy diabetycy mogą spożywać alkohol? Nie mogą – odpowiedzą rodzice nastolatków z cukrzycą, którzy najczęściej straszą swoje pociechy zgubnymi skutkami spożywania procentów. Mogą, mogą – odpowiedzą inni diabetycy, którzy smak alkoholu znają i wcale od tego powodu nie popadli w zdrowotne tarapaty. A jak to jest z papierosami? Wydają się „bezpieczniejszą” używką, bo przynajmniej palenie nie prowadzi do niedocukrzeń. Czy tak jest faktycznie?

Zacząć należy od tego, że dla każdego człowieka alkohol może być uzależniającą trucizną. Także dla diabetyka. Alkohol jest używką, która powinna być konsumowana okazjonalnie i w rozsądnych ilościach. W zaleceniach Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego widnieje wyraźnie, że bezwzględny zakaz picia alkoholu obowiązuje diabetyków z dodatkowymi schorzeniami. Mianowicie nie powinni go spożywać chorzy z dyslipidemią (hipertriglicerydemią), neuropatią i z zapaleniem trzustki w wywiadzie.

Jeśli mamy „tylko” cukrzycę, wówczas alkohol nie jest zakazany, ale powinniśmy pamiętać o rekomendowanych ilościach. Na podstawie badań naukowych obliczono, że bezpieczna dawka alkoholu dla kobiet wynosi 20 g czystego alkoholu etylowego dziennie, a dla mężczyzn 30 g dziennie. Z tego wynika, że każda kobieta może bez uszczerbku na zdrowiu wypić codzienne 1 małe piwo lub lampkę czerwonego wina, a mężczyzna 2 małe piwa czy 2 kieliszki wódki.  Taka ilość alkoholu, nawet spożywana regularnie, uważana jest za bezpieczną dla zdrowia i nieuzależniającą, choć wśród wielu budzi ona kontrowersje. Lekarze podkreślają, że predyspozycje do uzależnień są różne u różnych ludzie, dlatego alkohol należy traktować jako naprawdę okazjonalną używkę.

Alkohol alkoholowi nierówny!

W praktyce większości osób także chorujących na cukrzyce, zdarza się wypijać większe ilości alkoholu. Popularne okazje, jak Sylwester, wesela czy urodziny sprawiają, że „grzeszymy” brakiem umiarkowania i w jedzeniu, i w piciu. Co wówczas? Przede wszystkim trzeba zdawać sobie sprawę z tego, jaki wpływ ma picie alkoholu na glikemię. A wpływ ten jest różny. W zależności od tego, co i ile pijemy. Jeśli jest to piwo, słodkie wino, likiery, nalewki czy drinki – alkohol taki zawiera węglowodany i bezpośrednio po jego wypiciu doświadczymy wzrostu poziomu cukru we krwi. Zatem powinniśmy wziąć na niego dodatkową dawkę insuliny. Nie podajemy insuliny na alkohole wysokoprocentowe takie jak czysta wódka. Mimo że są one kaloryczne (1 g alkoholu to aż 7 kcal), są to tzw. puste kalorie, które nie podnoszą poziomu cukru we krwi (w odróżnieniu od np. piwa, które oprócz kalorycznych procentów zawiera też „normalne” węglowodany). Dlatego pijąc alkohol powinniśmy pamiętać o tym, by jednocześnie spożywać posiłki. Najlepsze będą produkty bogate w węglowodany złożone i tłuszcz, które same w sobie długo i stabilnie „trzymają” poziom cukru we krwi. Dlaczego stabilna glikemia jest taka ważna?

Alkohol +  cukrzyca – ryzyko hipoglikemii

Jeśli pijemy znacznie więcej niż zalecane 20 g dla kobiet i 30 g dla mężczyzn czystego alkoholu etylowego, w szczególności, jeśli są to duże ilości alkoholu wysokoprocentowego, wówczas narażamy się na ryzyko niedocukrzenia, nawet kilka godzin po spożyciu alkoholu. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ alkohol blokuje wydzielenie glikogenu przez wątrobę. Proces ten zachodzi przede wszystkim nocą, kiedy śpimy, nie jemy, a jednak poziom cukru we krwi jest utrzymywany na określonym poziomie. Otóż jeśli wątroba będzie musiała metabolizować alkohol, nie będzie spełniała swojej zwyczajowej funkcji, czyli nie będzie dostarczała nam glikogenu i nie zabezpieczy nas przed nocną hipoglikemią.

Jeśli u osoby z cukrzycą dojdzie do utraty przytomności po spożyciu alkoholu, jedynym rozwiązaniem jest wezwanie karetki pogotowia. Podanie glukagonu najpewniej nie przyniesie spodziewanego efektu, gdyż jest to hormon, który „mobilizuje” wątrobę do wyrzucenia zgromadzonych w niej zapasów cukrów w postaci glikogenu. Ta jednak „zajęta” usuwaniem z organizmu toksyny (alkoholu), nie zareaguje na ten komunikat.

Ryzyko niedocukrzenia, które będzie wymagało dożylnego podania glukozy to największe niebezpieczeństwo związane z piciem alkoholu przez osobę chorą na cukrzycę. Dlatego, jeśli już decydujemy się na alkohol, powinniśmy być ostrożni. Warto, by osoby nam towarzyszące wiedziały o chorobie, bo objawy niedocukrzenia łatwo pomylić z objawami nadmiernego spożycia alkoholu. Ponadto warto brać pod uwagę fakt, że często pijąc alkohol, jednocześnie tańczymy. Taniec sam w sobie będzie nam obniżał poziom cukru we krwi, dlatego warto przed imprezą zastanowić się, nad faktycznym zapotrzebowaniem na insulinę. Może trzeba będzie zmniejszyć przepływ bazowy w pompie, żeby uwzględnić planowaną aktywność, a na spożywane posiłki i alkohol zawierający węglowodany przyjmować bolusy. Na pewno też dla własnego bezpieczeństwa trzeba częściej mierzyć cukier, a szczególną uwagę zwracać na glikemię przed snem – nie może być zbyt niska, bo jeśli wątroba będzie zajęta trawieniem alkoholu- nie zdoła dostarczyć nam glukozy, gdy poziom cukru będzie spadał.

Papierosy a cukrzyca

Diabetycy często lekceważą ryzyko związane z paleniem papierosów, tymczasem dym tytoniowy w połączeniu z takimi chorobami jak cukrzyca staje się podwójnie niebezpieczny. Pacjenci z cukrzycą, którzy palą papierosy, narażają się na przyspieszony rozwój miażdżycy, a w konsekwencji pojawienie się choroby niedokrwiennej serca, naczyń mózgowych i tętnic kończyn dolnych. Cukrzyca sama w sobie znacząco zwiększa ryzyko miażdżycy, ale palenie jeszcze ten proces potęguje. Jednocześnie trzeba pamiętać, że cukrzycy typu 2 często towarzyszą kolejne problemy: nadciśnienie tętnicze oraz nieprawidłowa gospodarka lipidowa. Nawarstwienie się tych wszystkich czynników niekorzystnych dla naczyń krwionośnych przyspiesza rozwój chorób sercowo-naczyniowych.
Palenie sprzyja także rozwojowi powikłań typowych dla cukrzycy, ponieważ podobnie jak hiperglikemia uszkadza niewielkie naczynia krwionośne w oczach, nerkach czy zakończeniach nerwowych dając początek retinopatii, neuropatii i nefropatii cukrzycowej.

Mechanizmy, które przyspieszają uszkodzenia narządów-u palaczy są związane z nasileniem procesu zapalnego, uszkodzeniami śródbłonka, zwiększeniem krzepliwości krwi i niedotlenieniem tkanek. Palenie pobudza produkcję tzw. wolnych rodników tlenowych – bardzo aktywnych cząstek uszkadzających tkanki i pobudzających proces zapalny. A ten prowadzi do dalszego nasilenia uszkodzeń ściany naczyń krwionośnych i otaczających tkanek.
Dlatego walka z nałogiem jest w przypadku diabetyków tak samo ważna, jak utrzymywanie normoglikemii.

Więcej informacji znajdziesz na stronie: benfogamma.pl

Oceń ten artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek

zobacz także