Aktualności

Od hiperglikemii i wahań glukozy do powikłań przewlekłych

14 stycznia 2019

Zdjęcie autora
Diabdis
4 min read

Leczenie cukrzycy to dążenie do prawidłowego poziomu cukru we krwi. W tym celu pacjenci przyjmują insulinę lub/i leki doustne, przestrzegają zasad zdrowego odżywiania się, regularnie kontrolują glikemię i starają się prowadzić aktywny tryb życia. Efektem krótkoterminowym działań jest dobre samopoczucie na co dzień. Nadrzędny jest jednak cel długoterminowy – prewencja późnych powikłań cukrzycy: retinopatii, nefropatii, neuropatii i chorób sercowo-naczyniowych.

Podwyższony poziom cukru we krwi działa bardzo niekorzystnie, można powiedzieć, że wręcz toksycznie, na naczynia krwionośne całego organizmu, a w szczególności na małe naczynia  znajdujące się w oczach, nerkach czy zakończeniach nerwowych. Hiperglikemia (zbyt wysoki poziom glukozy) inicjuje także procesy zapalne w dużych naczyniach krwionośnych – tętnicach i żyłach, prowadząc do wzmożonych procesów miażdżycowych, a przez to do zwiększonego ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Negatywny wpływ przecukrzeń na cały organizm potwierdzają powikłania przewlekłe, które mogą dotyczyć wielu narządów i układów: oczu, nerek, serca, stóp, skóry, układu nerwowego czy układu moczowo-płciowego.

Powikłania cukrzycy dzielimy na mikronaczyniowe (mikroangiopatyczne), czyli dotyczące małych naczyń krwionośnych oraz makronaczyniowe (makroangiopatyczne), dotyczące dużych naczyń krwionośnych.

Do pierwszej grupy zalicza się retinopatię cukrzycową, neuropatię cukrzycową, cukrzycową chorobę nerek oraz zespół stopy cukrzycowej,
do drugiej wszystkie schorzenia w obrębie układu sercowo-naczyniowego (zawał, udar, miażdżycę).

Komórki niezależne od insuliny

Nie wszystkie komórki naszego ciała potrzebują insuliny, by glukoza dostała się do ich wnętrza. Z komórek niezależnych od insuliny zbudowany jest mózg, siatkówka oka, nerki, włókna nerwowe, nadnercza czy naczynia krwionośne. To z tego powodu są one najbardziej narażone na powikłania. Podczas hiperglikemii niszczące działanie zbyt wysokiego poziomu cukru we krwi oddziałuje na nie bezpośrednio. Dodatkowo naczynia krwionośne znajdujące się oczach, nerkach czy zakończeniach nerwowych są bardzo małe i delikatne. Łatwo je uszkodzić. To dlatego, u większości pacjentów z cukrzycą, pierwszym powikłaniem, jakie się pojawia są zmiany w oczach. Nie zawsze są one nasilone, czasami jest to retinopatia prosta, która w porę zauważona, może zostać zupełnie wyleczona. Niemniej potwierdza to, że im naczynia są delikatniejsze, tym wysoki cukier jest w stanie zniszczyć je szybciej. Jednak nie tylko hiperglikemia niszczy naczynia krwionośne. Podobnie niekorzystne do dużych wahań glikemii jest zbyt gwałtowne obniżenie poziomu cukru, którego doświadczają przede wszystkim diabetycy leczeni insuliną. To dlatego, paradoksalnie, nie należy agresywnie obniżać glikemii, kiedy zdarzy nam się „przecukrzenie”.
Z punktu widzenia „komfortu” naczyń krwionośnych, lepiej jest obniżać cukier w sposób łagodny, choć oczywiście kosztem tego, będzie dłuższe przebywanie w stanie hiperglikemii.

 

Wahania cukrów – dlaczego są niebezpieczne?

Diabetycy są edukowani, że najważniejszym celem leczenia jest utrzymywanie prawidłowego poziomu cukru, bo nadmiar glukozy  prowadzi do powikłań. Rzadko mają świadomość, że szybkie obniżanie cukru we krwi, jak też dopuszczanie do tego, żeby szybko i niekontrolowanie rósł, jest równie niekorzystne.

Naczynia krwionośne uszkadza zarówno nadmiar cukru, jak też duże i szybkie zmiany jego stężenia.

U zdrowych ludzi ryzyko znaczących skoków glikemii w ogóle nie występuje. W ograniczonym stopniu dotyczy ono pacjentów leczonych lekami doustnymi. Jest to natomiast poważny problem pacjentów przyjmujących insulinę. Insulina to hormon, który działa nieporównywalnie mocniej i szybciej niż leki doustne. Przy odpowiednio dużym bolusie możemy w ciągu dwóch godzin „zejść” z cukru rzędu 300-400 mg/dl do wartości prawidłowych. Jednak tak szybka zmiana jest bardziej problematyczna dla naczyń krwionośnych niż nieco dłuższe przebywanie w stanie przecukrzenia.

Co gorsza, bardzo często walcząc z hiperglikemią popadamy w hipoglikemię. Przecukrzenia są dla większości diabetyków bardzo stresujące. Boimy się ich i za wszelką cenę chcemy uniknąć. A jak już się pojawią, to jak najszybciej chcemy wrócić do normoglikemii, przy której czujemy się bezpiecznie. To sprawia, że często na przecukrzenie podajemy zbyt duże dawki insuliny i z hiperglikemii popadamy w hipoglikemię. Przy niedocukrzeniu z kolei uzupełniamy niedobór glukozy węglowodanami, znowu często w zbyt dużej ilości i po raz kolejny cukier nadmiernie rośnie. Tworzy się błędne koło nadmiernych wahań glukozy. Dlatego tak naprawdę, im wyższa hiperglikemia, tym powinniśmy wychodzić z niej łagodniej, np. podając insulinę na korektę w dwóch dawkach w około dwugodzinnym odstępie czasu. Dzięki temu zaoszczędzimy naczyniom krwionośnym „szoku” zmian glikemii i zabezpieczymy je przed uszkodzeniami i rozwojem powikłań

 

Oceń ten artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (No Ratings Yet)

zobacz także